Tak to już jest u mnie, że często-gęsto robię sobie kawę i jej nie dopijam… Albo jakoś mi nie smakuje, albo jest już zimna. Czyli kawa prawie skończona 😉
Moja wrześniowa kawusia też jest prawie skończona, bo…
Brakuje jednego koloru. Brakowalo go już na poprzedniej kawusi, o tej:
Miałam domówić kolor, ale… nie opłaca mi się zamawiać jednej mulinki, a teraz będę robić przegląd mulin potrzebnych do SAL-a Cytrusowo-Warzywnego to przy okazji domówię sobie i ten jeden kolor i kilka innych, które mi się kończą.
A tak prezentuje się kanwa z Kawkami:
Z rozpędu zaczęłam haftować ramkę kawusi październikowej. Im bliżej końca tym ciekawiej i trudniej się oderwać 😉
Przypominam, że jeśli ktoś chce dołączyć do zabawy SAL Cytrusowo-Warzywny na fb to wystarczy znaleźć grupę i poprosić o dołączenie do grupy, a kogo interesuje blog to poproszę o maila na iskierka71@gmail.com.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie i dziękuję za wszystkie odwiedziny i komentarze



Ja też piję albo zimną, albo niecałą:(
PolubieniePolubienie