Tańce, hulanki, swawole…

Jak już nadmieniłam w poprzednim poście święta Bożego Narodzenia spędziliśmy we własnym domu.  Byliśmy tylko we czwórkę, bo najstarsza córka pracowała przez cale święta. Wolne było jej potrzebne troszkę później. Z wyjazdem do Polski mieliśmy troszkę stresów. Przez samiutkimi świętami udało nam sie w końcu naprawić samochód. Później, w czasie drogi tam i z powrotem …

Czytaj dalej Tańce, hulanki, swawole…

Końcówka roku 2024…

Na początek chciałabym złożyć Wam najserdeczniejsze życzenia na ten całkiem Nowy Rok, który zaczął się kilka dni temu. Żeby spełniły się wszystkie Wasze marzenia, żeby udało się zrealizować wszystkie Wasze plany, żeby dopisało Wam zdrowie i żeby nie opuszczało Was szczęście. Wybaczcie ze tak z poślizgiem te życzenia, ale ostatnio u mnie tak już jest, …

Czytaj dalej Końcówka roku 2024…

Paryżanki na ścianie

Przyszedł długo wyczekiwany czas, by opowiedzieć wam o moich haftach.  Niestety nie opowiem o niczym nowym, ale jest temat, który muszę skończyć. Paryżanki - bo o nich mowa dość długo naczekały się na finał. Najpierw już skończone przeleżały rok w szafie, potem czekały jeszcze jakiś czas na oprawę: Powyższe zdjęcie sprzed ponad roku już tu …

Czytaj dalej Paryżanki na ścianie