Listonosz przyniósł….

Pierwszego dnia dostałam przesyłkę z Polski, a w niej prezent od Coricamo w postaci gazetki "Twórcze Inspiracje":Drugiego dnia dostałam przesyłkę lokalną, ze sklepu internetowego Borduurblad, a w niej zamówione mulinki do pewnego obrazu, do którego aż świerzbią mnie łapki...Tak, zamówiłam sobie już mulinki do Słoneczników. Generalnie brakowało mi 2 kolorów do Lwa, no ale 2 …

Czytaj dalej Listonosz przyniósł….

Świętowałam….

Dziś nie było czasu na krzyżyki. Dziś wraz z rodziną świętowałam. A mieliśmy po temu okazję, a nawet dwie ;)Równo dwa lata temu, czyli 2 lipca 2012 roku urodziła się nasza najmłodsza latorośl - Olivia.Tak wyglądała niemal zaraz po porodzie:A tak dziś, w dniu swoich drugich urodzin:Nasza Księżniczka po raz pierwszy świętowała swoje urodziny w …

Czytaj dalej Świętowałam….

Zawzięłam się….

Jak w tytule - zawzięłam się i przez dwa dni tak męczyłam czarną kanwę, tak męczyłam, że wymęczyłam LWA... Wprawdzie nie całego jeszcze, ale koniec już blisko.Tak było ostatnim razem, jak go pokazywałam na blogu:A tak wygląda dzisiaj:Zahaftowałam caly obszar głowy powyżej oka - lwią grzywkę i niemal skończyłam ucho - brakuje jednego koloru wewnątrz …

Czytaj dalej Zawzięłam się….

Lwie oko….

Lwie oko powstawało w bólach.... Myślałam, że pójdzie tak rach-ciach i po sprawie, a tymczasem, żeby wyhaftować lwie oczko musiałam najpierw uzzupełnić "ubytki" w lwich policzkach. Inaczej miałabym problem z dokładnym wyliczeniem oczek kanwy.Dwa dni temu lew wyglądał tak:Chciałam szybko skończyć okolice oka i pracowicie stawiałam krzyżyki. Myślałam, że uda mi się wykończyć ładnie wszystkie …

Czytaj dalej Lwie oko….