Trzeci tydzień wakacji

Weekend spędziliśmy na odwiedzinach.W sobotę byliśmy u mojego brata, który od jakiegoś roku mieszka ze swoją żoną "za granicą", czyli w Sosnowcu.Pewnie ktoś zapyta czemu niby Sosnowiec leży za granicą i za granicą czego. Otóż dla prawdziwego Ślązaka (za którego i ja się uważam) Sosnowiec leży za granicą. Tą granicą jest rzeka Brynica, oddzielająca Katowice …

Czytaj dalej Trzeci tydzień wakacji

Wakacji tydzień drugi…

Drugi tydzień wakacji rozpoczęliśmy bardzo pracowicie, bo remontem u mojej mamy. Wprawdzie tapetowaliśmy (tzn mój mąż tapetował, a syn mu pomagał) tylko jeden pokój, ale jak to zwykle bywa bałagan był w całym mieszkaniu:Po całych dwóch dniach pracy pokój był gotowy - tapeta na ścianie, meble poustawiane, w meblach poukładane. Bałagan - brak. Efekt - …

Czytaj dalej Wakacji tydzień drugi…

Wakacje, znowu są wakacje…. tydzień pierwszy

A na wakacjach czas płynie zupełnie inaczej... Przeważnie za szybko :)Niby ma się duuuuuużo wolnego czasu, ale okazuje się, że na niektóre rzeczy wciąż go brakuje. Mnie brakuje czasu na haft. Miałam nadzieję, że zrobię szybko jeden mały obrazek, ale tak naprawdę nie ma kiedy. Są inne rzeczy do zrobienia...Podróż z "atrakcjami" i spotkaniami rodzinno-towarzyskimi …

Czytaj dalej Wakacje, znowu są wakacje…. tydzień pierwszy

Podróż za jeden uśmiech…

Jestem na urlopie w Polsce. Nasza podróż kosztowała wprawdzie więcej niż "jeden uśmiech", ale mieliśmy troszkę przeżyć i ten tytuł idealnie tu pasuje....Ale po kolei.Zaplanowaliśmy urlop pomiędzy 10 a 30 lipca. Nie licząc ostatniego naszego krótkiego pobytu w Polsce, związanego z pogrzebem, to ostatni raz byliśmy tam 5 lat temu... Trochę obawiałam się podróży z …

Czytaj dalej Podróż za jeden uśmiech…

Pożegnanie z przedszkolem i czwarte urodzinki

Od kilku dni zbieram sie do napisania posta i jakoś zawsze coś innego zaprząta moją uwagę. Ale dziś muszę już napisać, bo obiecałam pokazać Wam jak oprawiłam Miśki i co powstało z jednego hafciku.W ubiegły piątek moja córcia pożegnała się z przedszkolem, do którego uczęszczała całe dwa lata. Najpierw to było "na pełen etat", czyli …

Czytaj dalej Pożegnanie z przedszkolem i czwarte urodzinki