Jak w tylule – mam prawie 75% kolosa. A wiecie że „prawie” zrobione, to nie to samo co zrobione, tak więc niestety do 75% brakuje jakies 0,5%.
Tak mój kolos wyglądał gdy pokazywałam go ostatnio:

I wstyd się przyznać, ale aż do dziś niewiele przybyło…
– grudzień 2023:

– marzec 2024:

– kwiecień 2024:

Oczywiście w aplikacji wygląda to o wiele lepiej, ale i tak widać, że postępy raczej marne.
Tu mamy kwiecień 2023:

A tu kwiecień 2024:

Niecałe 2 strony w rok, a powinno przybyć co najmniej drugie tyle. Ale same wiecie – życie czasem bywa nie przewidywalne…
Zdjęcia trochę kiepskiej jakości, bo robione przy sztucznym oświetleniu.
W aplikacji z boku ekranu widać też owe „prawie” 75% a dokładnie 74, 67% całości.
I to by było na tyle postępów w kolosie i na dzień dzisiejszy więcej na razie nie będzie. Dlaczego? A to już wam wyjaśnię później. Na tę chwilę nadrabiam posty z zaległościami więc musicie troszkę poczekać.
Obiecuję też doczytać wasze blogi. Zaczęłam jeszcze w lipcu, ale potem był bardzo intensywny wakacyjny wyjazd 😉
Dziękuję za Wasze odwiedziny na moim blogu.
Pozdrawiam
Ale jakby nie patrzeć jest to już „z górki”.
PolubieniePolubione przez 1 osoba
Tak, to prawda. Coraz bliżej końca, niestety znów zanosi się na dłuższą przerwę…
PolubieniePolubienie
piekny haft-) pozdrawiam
PolubieniePolubienie
Pamiętam, jak go zaczynałaś. I tak masz sporo. Kolosy to nie hafty na już. Trzeba trochę się „pomęczyć”. Ale warto.
PolubieniePolubienie
Dziękuję. Wiem że kolosy robi się powoli, ale ten już stanowczo za długo. Poza tym ciągle nie mam na niego czasu…
PolubieniePolubienie